W skrócie
Bundestag uchylił zasadę 65 proc. OZE w ogrzewaniu. Sprawdź, co ją zastępuje, kto za tym stał i co wciąż pozostaje nierozstrzygnięte.
Uchylenie znosi wiążącą zasadę 65 proc. OZE dla nowych instalacji grzewczych, ponownie otwierając rynek dla kotłów na olej i gaz, a jednocześnie przerzuca zobowiązania klimatyczne na dostawców paliw — to strukturalna zmiana sposobu, w jaki Niemcy dekarbonizują budynki, z bezpośrednimi konsekwencjami dla kosztów gospodarstw domowych, branży grzewczej i celu klimatycznego Niemiec na 2045 r.
Warto śledzić: projekt ustawy rządu federalnego do początku grudnia 2025 r. zapewniający pełną neutralność klimatyczną paliw grzewczych od 2045 r., zapowiedzianą skargę konstytucyjną Deutsche Umwelthilfe oraz dalsze cięcia federalnego programu dopłat do budynków ogłoszone w tym tygodniu.
Czym właściwie jest niemieckie prawo grzewcze — i co właśnie się zmieniło
Niemieckie przepisy dotyczące ogrzewania od lat określa Gebäudeenergiegesetz, czyli GEG — Ustawa o energii w budynkach. Wersja, którą większość czytelników pamięta, to nowelizacja z 2023 r., przygotowana pod kierunkiem ministra gospodarki Roberta Habecka z partii Zielonych, nazywana w tabloidach „młotem grzewczym Habecka”. Jej kluczowy przepis, znany jako zasada 65 proc., wymagał, aby każda nowo instalowana instalacja grzewcza pozyskiwała co najmniej 65 proc. energii ze źródeł odnawialnych. W praktyce oznaczało to pompę ciepła, podłączenie do sieci ciepłowniczej zasilanej zieloną energią lub system oparty na biomasie; montaż zupełnie nowego kotła na olej lub gaz był w większości przypadków niedozwolony.
Jak podaje Der Spiegel, powołując się na Reuters, Bundestag uchylił teraz te kluczowe przepisy. W głosowaniu imiennym nad nową Ustawą o modernizacji budynków (Gebäudemodernisierungsgesetz) 322 posłów głosowało za, a 272 przeciw. Rządząca koalicja CDU/CSU i SPD poparła projekt, podczas gdy Zieloni, Lewica i AfD głosowały przeciw. Unia i SPD zobowiązały się w umowie koalicyjnej do rozbicia wcześniejszych ram GEG.
Czego właściwie wymagają nowe przepisy
Najważniejsza zmiana ma charakter strukturalny: obowiązek stosowania odnawialnych źródeł energii spoczywa już nie na właścicielu budynku wybierającym kocioł, lecz na dostawcach paliw. Zgodnie z nową ustawą nowo instalowane ogrzewanie na olej i gaz może być nadal montowane i eksploatowane bez ograniczeń czasowych. Od 2029 r. jednak każdy nowo zainstalowany kocioł na paliwa kopalne musi być zasilany co najmniej w 10 proc. paliwami odnawialnymi — biometanem, biopaliwami lub, z czasem, gazami pochodzącymi z wodoru. Minimalny udział wzrasta do 15 proc. w styczniu 2030 r., 30 proc. w styczniu 2035 r. i 60 proc. w styczniu 2040 r. Sami dostawcy paliw muszą do 2045 r. w pełni przejść na materiały alternatywne. Tak zwana Biotreppe, czyli „schody biopaliwowe”, to harmonogram napędzający tę zmianę.
Wcześniejszy twardy termin ustawy, zgodnie z którym kotły nie mogłyby od 2045 r. być zasilane paliwami kopalnymi, został zniesiony. Zamiast tego rząd federalny musi do początku grudnia 2025 r. przedstawić odrębny projekt ustawy zapewniający, że paliwa grzewcze od 2045 r. będą w pełni neutralne klimatycznie. Dla istniejącej puli instalacji grzewczych od 2028 r. ma zostać wprowadzony tak zwany kwotowy udział zielonego gazu, zaczynając od maksymalnie jednego procenta, choć Der Spiegel zauważa, że szczegóły pozostają niejasne. Minister gospodarki Katherina Reiche (CDU) określiła podejście jako zastąpienie „nakazów grzewczych” „otwartością technologiczną”, a wiceprzewodniczący klubu parlamentarnego CDU Sepp Müller powiedział, że reforma zakończyła „paternalizm” w niemieckich kotłowniach.
Gdzie rozbiegają się relacja i polityka
Oba materiały Spiegla opisują to samo głosowanie, ale akcentują różne ujęcia. Doniesienie prasowe traktuje uchylenie jako proceduralne wydarzenie parlamentarne z nazwanymi uczestnikami i konkretnymi wynikami głosowań. Towarzyszący mu komentarz jest ostrzejszy: wyśmiewa termin „otwartość technologiczna”, wyrażenie od dawna kojarzone z konserwatywnymi i liberalnymi sceptykami klimatycznymi, i nazywa je eufemizmem określającym „myślenie życzeniowe w polityce klimatycznej”. To napięcie — proceduralne głosowanie w nagłówkach kontra kontestowana narracja ideologiczna — przebija przez całą niemiecką debatę i warto je wprost nazwać.
Liderka klubu parlamentarnego Zielonych Katharina Dröge nazwała reformę „akceleratorem kryzysu klimatycznego”, argumentując, że CDU i SPD ponownie uzależniają Niemcy od importu paliw kopalnych. Tina Löffelsend z organizacji ekologicznej BUND ostrzegła, że ustawa „przedłuża zależność od importu paliw kopalnych” i podnosi rachunki za ogrzewanie. WWF Niemcy określiło wodór i biometan jako „pseudo-rozwiązania”. Deutsche Umwelthilfe (DUH) poszło najdalej, zapowiadając skargę konstytucyjną, uzasadniając, że ustawa jest sprzeczna ze statutowymi celami klimatycznymi Niemiec. Lewica bezskutecznie próbowała wstrzymać głosowanie za pośrednictwem Federalnego Trybunału Konstytucyjnego.
Głosy branży były podzielone. Niemieckie budownictwo przyjęło z zadowoleniem przewidywalność, jaką nowa ustawa rzekomo daje w planowaniu inwestycji. Federalne stowarzyszenie firm mieszkaniowych i nieruchomościowych (GdW) było bardziej ostrożne: uznało ustawę za zmarnowaną szansę na uczynienie ochrony klimatu w istniejących budynkach bardziej efektywną i przystępną cenowo, oraz skrytykowało ogłoszone w tym samym tygodniu, krótkoterminowe, głębokie cięcia federalnych dopłat do efektywnych budynków — odrębną, ale powiązaną decyzję, która nieproporcjonalnie uderza w gospodarstwa domowe o średnich i wyższych dochodach.
Dlaczego to ważne: kto wygrywa, kto przegrywa, co się zmienia
Dla gospodarstw domowych natychmiastowy efekt jest symboliczny i polityczny: nowy kocioł na olej lub gaz można ponownie zainstalować bez naruszania prawa federalnego. To nie oznacza, że jest to najtańsza opcja — koszty eksploatacji pomp ciepła, trajektorie cen gazu i wciąż kształtujące się ramy dopłat ukształtują rzeczywistą decyzję — ale znosi wiążący prawny sufit dla wyborów opartych na paliwach kopalnych. Gospodarstwa domowe o niższych dochodach początkowo zachowują nieco wyższe stawki dopłat do wymiany ogrzewania, ale Der Spiegel zauważa, że stawki te szybko spadają. W połączeniu z cięciami federalnego programu efektywności budynków jest to w praktyce kontrakcja wsparcia państwa dokładnie w momencie, gdy mandat technologiczny jest rozluźniany.
Dla branży grzewczej, producentów kotłów i instalatorów zmiana ponownie otwiera rynek krajowy, który w ramach zasady 65 proc. był spisywany na straty. Dla zwolenników polityki klimatycznej przesuwa ciężar dekarbonizacji z właścicieli budynków, których można kontrolować poprzez decyzje o pozwoleniach i wymianach, na dostawców paliw, którzy muszą teraz wykazać, że biometan, biopaliwa i docelowo gazy wodorowe mogą się skalować, aby pokryć sektor ogrzewania budynków do 2045 r. To znacznie trudniejszy problem wykonawczy, w którym własny harmonogram ustawy — kamienie milowe 2029, 2030, 2035 i 2040 — wciąż pozostaje aspiracyjny, a nie technicznie potwierdzony.
W odniesieniu do niemieckiego celu klimatycznego na 2045 r. pytanie, które ustawa niejawnie stawia, brzmi, czy Biotreppe i kwota zielonego gazu mogą zapewnić takie same redukcje emisji jak zasada 65 proc. DUH i WWF publicznie wyrażają sceptycyzm; rząd federalny jak dotąd odmówił publikacji pełnej oceny skutków z wyprzedzeniem. Sama ta niepewność jest historią: nowa ustawa obiecuje pewność prawną konsumentom i branży, ale pewność klimatyczna jest odraczana do grudniowego projektu i przyszłych regulacji.
Szerszy obraz: od młota grzewczego Habecka do otwartości technologicznej Merza
Uchylenie dopełnia łuk polityczny, który rozpoczął się od kontrowersyjnego uchwalenia GEG w 2023 r., gdy ówczesna koalicja semaforowa (SPD, Zieloni, FDP) przepchnęła przez parlament pakiet klimatyczny pod znaczną presją publiczną. Określenie „młot grzewczy” — używane przez krytyków, w tym części CDU/CSU i FDP — stało się punktem mobilizacji w kampanii wyborczej do wyborów federalnych w 2024 r. Umowa koalicyjna nowego rządu pod kierunkiem Merza wyraźnie zobowiązywała się do zniesienia rdzenia GEG, a Ustawa o modernizacji budynków realizuje tę obietnicę. Zmiana nazwy też ma znaczenie: nazywając następcę ustawą o modernizacji, a nie ustawą o energii, koalicja przedstawia dekarbonizację budynków jako historię renowacji i inwestycji, a nie jako historię regulacji klimatycznej.
Co obserwować dalej
Trzy krótkoterminowe kamienie milowe zdecydują, czy nowe ramy faktycznie zadziałają. Po pierwsze, rząd federalny musi do początku grudnia 2025 r. przedłożyć projekt ustawy gwarantujący neutralne klimatycznie paliwa grzewcze od 2045 r.; treść tego projektu pokaże, na ile poważna jest naprawdę Biotreppe. Po drugie, zapowiedziana skarga konstytucyjna DUH może skierować ustawę ponownie przed Federalny Trybunał Konstytucyjny, ten sam sąd, który dwukrotnie zmusił Niemcy do zaostrzenia ram klimatycznych. Po trzecie, federalny program dopłat do efektywnych budynków jest równolegle cięty, co może osłabić praktyczny wpływ klimatyczny nowych przepisów, nawet jeśli tekst prawny przetrwa. Branża będzie też obserwować, czy kwota zielonego gazu na 2028 r. zostanie ustalona na górnej granicy jednego procenta, czy niżej, oraz czy grudniowy projekt wyjaśni rolę wodoru w ogrzewaniu domowym — sektorze, w którym infrastruktura jeszcze nie istnieje na dużą skalę.
Uchylenie, krótko mówiąc, nie jest pojedynczym wydarzeniem, lecz początkiem drugiej fazy legislacyjnej, w której zobowiązania klimatyczne, które zasada 65 proc. nakładała niegdyś na gospodarstwa domowe, są redystrybuowane — częściowo na dostawców paliw, częściowo na przyszłą ustawę, a częściowo na sądy konstytucyjne.
Pytania i odpowiedzi
What is Germany's 65 percent heating rule and why was it repealed?
The 65% rule, the core of the 2023 Building Energy Act (GEG), required new heating systems to run on at least 65% renewable energy. The Bundestag repealed it on a 322–272 vote, replacing it with the Building Modernisation Act that keeps oil and gas boilers legal.
What are the new rules for heating systems in Germany?
Under the new law, new fossil-fuel boilers can be installed long-term, but from 2029 must run on at least 10% renewable fuels, rising stepwise to 60% by 2040. Fuel suppliers must switch fully to alternatives by 2045, and the government must draft a separate climate-neutral fuel law by early December 2025.
Who is challenging the new German heating law in court?
The Deutsche Umwelthilfe (DUH) announced a constitutional complaint against the new law, arguing it conflicts with Germany's statutory climate targets. The Left Party also sought to halt the vote through the Federal Constitutional Court, without success.
Źródła (2)
♻ Przedrukuj ten artykuł
Możesz bezpłatnie przedrukować ten artykuł — online lub w druku — na licencji Creative Commons, o ile podasz autora (World News No Spin) i zalinkujesz do oryginału.
- Podaj autora (Maciej Baniewicz) i World News No Spin.
- Zachowaj tekst bez zmian i dodaj link do oryginału.
- Nie sprzedawaj samego artykułu ani nie sugeruj, że Cię popieramy.
<h2><a href="https://globbrief.com/pl/news/2026-07-10-de-germany-heating-law-repealed-what-the-new-rules-mean/">Niemieckie prawo grzewcze uchylone: co oznaczają nowe przepisy</a></h2> <p>Autor: <a href="https://globbrief.com/pl/news/2026-07-10-de-germany-heating-law-repealed-what-the-new-rules-mean/">World News No Spin</a>. Oryginał opublikowano na <a href="https://globbrief.com/pl/news/2026-07-10-de-germany-heating-law-repealed-what-the-new-rules-mean/">globbrief.com</a>.</p>
Newsletter — najważniejsze newsy bez ściemy
Skrót dnia prosto na maila. Bez spamu, jednym kliknięciem rezygnujesz.
Zapisując się, akceptujeszpolitykę prywatności.
Wesprzyj „bez ściemy”
Robimy newsy bez clickbaitu i bez ściemy. Jeśli to dla Ciebie wartość — możesz nas wesprzeć dobrowolną wpłatą. Dzięki!
Komentarze