W skrócie
Trump obiecywał biliony dolarów zagranicznych inwestycji w USA, ale wczesne dane za 2025-26 pokazują mieszany obraz. Co zobowiązano, co faktycznie napłynęło i dlaczego to ważne.
Jeśli reklamowane przez administrację Trumpa 5 bilionów dolarów zadeklarowanych zagranicznych inwestycji okaże się w większości zobowiązaniami politycznymi, a nie zrealizowanym kapitałem, tworzenie miejsc pracy w USA, budowa fabryk i wpływy z ceł mogą nie spełnić prognoz, a partnerzy handlowi mogą czuć urazę z powodu wymuszonych deklaracji, których nie są w stanie dotrzymać.
Śledź kwartalne aktualizacje BEA dotyczące nowych bezpośrednich inwestycji zagranicznych, monitoring projektów FDI Intelligence oraz wszelkie korekty administracji do bieżącego zestawienia „umów" na stronie inwestycyjnej Białego Domu w latach 2026-2027.
Co Trump faktycznie obiecał w sprawie inwestycji zagranicznych
Kiedy Donald Trump wrócił do Białego Domu w 2025 roku, jednym z jego głównych argumentów ekonomicznych za wprowadzeniem szerokich ceł było to, że zmuszą one zagranicznych producentów do przeniesienia produkcji do Stanów Zjednoczonych. W ciągu tego roku publicznie podawał rosnące, okrągłe kwoty napływających inwestycji zagranicznych. Według New York Timesa podawane przez niego liczby rosły z 17 bilionów dolarów we wrześniu 2025 r. do 18 bilionów dolarów w grudniu 2025 r., a następnie do 21 bilionów dolarów — sumy stanowiącej około dwóch trzecich produktu krajowego brutto USA i znacznie przewyższającej wszystko, co sam Biały Dom wyliczył na swojej stronie internetowej śledzącej zobowiązania inwestycyjne.
Odrębnie, jak podał Times, administracja zabezpieczyła około 5 bilionów dolarów formalnych zobowiązań na okresy do dziesięciu lat od Unii Europejskiej, kilku partnerów azjatyckich i państw Zatoki Perskiej. Gdyby te pieniądze faktycznie się zmaterializowały, stanowiłyby około dwukrotność średniorocznego napływu inwestycji zagranicznych, jaki Stany Zjednoczone otrzymywały w latach 2015-2024. Bezpośrednie inwestycje zagraniczne, czyli BIZ, to standardowy miernik, którego ekonomiści używają do śledzenia transgranicznego kapitału: obejmują pieniądze wydawane przez zagraniczne firmy na budowę nowych obiektów w USA, rozbudowę istniejących lub przejmowanie amerykańskich przedsiębiorstw.
Co faktycznie pokazują wczesne dane
Pierwsze weryfikowalne liczby już napływają. Biuro Analiz Ekonomicznych poinformowało, że nowe BIZ w Stanach Zjednoczonych odbiły się do 232 miliardów dolarów w 2025 r. z 155 miliardów dolarów w 2024 r., odwracając trzyletni trend spadkowy. Zapowiedzi projektów śledzone przez FDI Intelligence, spółkę zależną Financial Times, również wskazują na wzrost. Jednak tym wzrostom towarzyszą sygnały ostrzegawcze. Gregory Auclair, statystyk z Peterson Institute for International Economics, powiedział Timesowi, że obraz jest mieszany: „W tym roku niektóre rzeczy wyglądają pozytywnie, ale ogólnie obraz jest mieszany. To po prostu oznacza, że w kolejnych latach trzeba będzie bardzo dużo, aby dogonić obiecane kwoty, o ile w ogóle są wiarygodne.” Szersze wskaźniki, dodał Times, sugerują, że ogólnie zagraniczni inwestorzy wciąż podchodzą ostrożnie, a czynniki niezwiązane z polityką federalną prawdopodobnie pomogły napędzić pozorny wzrost w 2025 roku.
Dlaczego przepaść między obietnicami a rzeczywistością ma znaczenie
Stawka wykracza daleko poza spór księgowy. Zobowiązania inwestycyjne tej skali, jakie opisuje administracja, gdyby zostały dotrzymane, zmieniłyby na lata potencjał produkcyjny USA, łańcuchy dostaw i rynek pracy. W narracji administracji uzasadniałyby również reżim celny nałożony na partnerów, od których można by raczej oczekiwać odwetu niż inwestycji. Jeśli natomiast okrągłe kwoty okażą się w dużej mierze zobowiązaniami politycznymi — ogłoszonymi pod presją ceł i nigdy niezamienionymi w realne projekty — Biały Dom będzie bronił ceł, których obiecana korzyść nigdy nie nadejdzie, a partnerzy handlowi mogą żywić urazę za zmuszenie ich do publicznych deklaracji, których nie mogą dotrzymać.
Times zwrócił również uwagę na podstawową strukturalną rzeczywistość inwestycji transgranicznych: transakcje zamykają się latami. Rozstrzygające dowody na to, czy zobowiązania z ery Trumpa przełożą się na zbudowane fabryki, przejęte firmy i działające zakłady, nie będą dostępne przez dłuższy czas. To opóźnienie daje administracji krótkoterminową osłonę polityczną, ale tworzy długie okno weryfikacji, w trakcie którego twierdzenia mogą oddalać się od rzeczywistości.
Gdzie rozchodzi się relacja
Doniesienia o szerszym programie gospodarczym Trumpa pokazują, gdzie różne części tego politycznego nacisku ciągną w przeciwnych kierunkach — a to napięcie ma znaczenie dla tego, czy zagraniczni inwestorzy faktycznie dotrzymają słowa. Analiza Bloomberga dotycząca amerykańskiej branży turystycznej udokumentowała gwałtowny spadek liczby zagranicznych gości od powrotu Trumpa do urzędu, przy czym międzynarodowe przyjazdy spadły o 5,5 proc. w 2025 r., nawet gdy globalna turystyka rosła o 4,7 proc. Tourism Economics oszacowało, że sektor stracił do 16,6 miliarda dolarów w 2025 r. i zmierza ku dodatkowemu deficytowi 21 miliardów dolarów w 2026 r., częściowo napędzanemu zmiennością ceł, zmianami wizowymi i retoryką polityczną. Odwiedzający z najwydajniejszych rynków — Europy Zachodniej i Chin — są znacznie mniej liczni, podczas gdy przyjazdy z mniej zamożnych krajów rosną. Dla dyrektorów rozważających, gdzie ulokować wartą wiele miliardów dolarów fabrykę, szerszy sygnał, jaki kraj wysyła do międzynarodowych podróżnych, jest częścią tej samej marki.
W sprawie energetyki CNN opisało analizę think tanku Energy Innovation, która wykazała, że antyodnawialne stanowisko administracji w połączeniu z uchyleniem przez Kongres ulg podatkowych na czystą energię ma według prognoz podnieść łączne koszty energii gospodarstw domowych w USA o ponad pół biliona dolarów do 2040 r. — o około 460 dolarów więcej na gospodarstwo domowe do 2035 r. i nawet o 490 dolarów więcej do 2040 r. Krajowe stawki za prąd już wzrosły o 7,4 proc. od zeszłej jesieni, z dwucyfrowymi podwyżkami w ponad tuzinie stanów. Zagraniczny producent lokalizujący nowy zakład w USA będzie patrzył na długoterminowe koszty energii i niezawodność sieci, a nie tylko na harmonogramy celne, decydując, gdzie ulokować kapitał. Raport Energy Innovation został zakwestionowany przez Biały Dom, który nazwał go stronniczym, oraz przez rzecznika Departamentu Energii Bena Dietdericha, który bronił prokopalnego kursu administracji jako sposobu na obniżenie cen.
TIME, opisując osobną, ale politycznie powiązaną historię, poinformował o nowym lądowisku na dachu Białego Domu finansowanym przez Sikorsky, spółkę zależną Lockheed Martin — przypomnienie, że niektóre z najbardziej widocznych decyzji o projektach federalnych w tym okresie same stały się politycznie kontrowersyjne. Żaden z tych pojedynczych elementów nie przesądza o przepływach BIZ, ale razem kształtują środowisko polityczne i reputacyjne, które odczytują zagraniczni inwestorzy.
Jak wygląda wiarygodność w porównaniu z medialnym nagłówkiem
Najbardziej przydatne porównanie dla czytelników to to, które Times naszkicował nie wprost: 5 bilionów dolarów formalnych zobowiązań, rozłożone na okres do dziesięciu lat, wobec 232 miliardów dolarów faktycznych nowych BIZ w najlepszym roku odbicia. Nawet przy najbardziej optymistycznym odczytaniu — że każdy zadeklarowany dolar ostatecznie dotrze — implikowane tempo jest kilkukrotnie wyższe niż cokolwiek w niedawnej historii. Dlatego przepaść między retoryką administracji a danymi BEA stała się punktem centralnym dla ekonomistów handlowych.
Drugim przydatnym punktem odniesienia jest poprzednia administracja Trumpa. Bloomberg zauważył, że w latach 2017–2019 łączna liczba zagranicznych przyjazdów do USA rosła średnio jedynie o 1,3 proc. rocznie, wobec 5,7 proc. na świecie, a za Bidena USA przewyższały średnią światową o około trzy punkty procentowe. Wzorzec sugeruje, że polityczne sygnały z Waszyngtonu mierzalnie wpływają na to, jak reszta świata angażuje się w rynek amerykański — w turystyce, a prawdopodobnie także w kapitale.
Co obserwować dalej
Trzy konkretne sygnały zdecydują, czy boom inwestycyjny się zmaterializuje, czy zniknie w przepaści między retoryką a rzeczywistością. Po pierwsze, kwartalne aktualizacje BEA dotyczące nowych BIZ pokażą, czy kwota 232 miliardów dolarów z 2025 r. się utrzyma, przyspieszy czy odwróci, gdy początkowe efekty pocelne osłabną. Po drugie, baza danych FDI Intelligence na poziomie projektów ujawni, ile z zapowiedzianych transakcji przechodzi do budowy, zatrudnia pracowników lub rozszerza istniejące operacje w USA w porównaniu z tymi, które po cichu utknęły. Po trzecie, własne bieżące zestawienie „umów” przez administrację na stronie inwestycyjnej Białego Domu — które, jak zauważył Times, już znacznie odbiega od ustnych twierdzeń prezydenta — będzie przydatnym proxy tego, jak pewny sam Biały Dom jest co do podstawowych liczb. Dopóki te sygnały nie nadejdą, obietnice warte biliony dolarów pozostają bardziej faktem politycznym niż ekonomicznym.
Szerszy obraz
Inwestycje zagraniczne nie reagują na przemówienia; reagują na przewidywalne zasady, dostępne rynki i wiarygodny długoterminowy zwrot. Cła mogą co do zasady ściągnąć część produkcji do kraju, ale jednocześnie podnoszą koszty nakładów, komplikują łańcuchy dostaw i zapraszają do odwetu. Równoległe posunięcia tej samej administracji — zaostrzenie przepisów wizowych, chłodniejsze przyjęcie zagranicznych turystów, polityka energetyczna, która według analityków ma windować rachunki za prąd — działają w przeciwnym kierunku, czyniąc Stany Zjednoczone bardziej skomplikowanym miejscem do ulokowania kapitału. Dlatego ekonomiści z Peterson Institute i analitycy handlowi podchodzą do odbicia BIZ w 2025 r. z ostrożnością. Wczesne dane są spójne z częściowym nadrabianiem strat po słabym 2024 roku, a nie ze strukturalną zmianą, jaką sugeruje bilionowa narracja prezydenta. Czytelnicy powinni traktować przepaść między zadeklarowanymi a dostarczonymi inwestycjami jako centralne pytanie do śledzenia w ciągu najbliższych kilku lat.
Pytania i odpowiedzi
How much foreign investment did Trump claim was coming into the US?
According to the New York Times, Trump's stated figures rose from $17 trillion in September 2025 to $18 trillion in December 2025 and then to $21 trillion — a number that would equal roughly two-thirds of US GDP and far exceeds the commitments enumerated on the White House's own tracking page.
How much foreign direct investment actually reached the US in 2025?
The Bureau of Economic Analysis reported that new foreign direct investment in the United States rose to $232 billion in 2025 from $155 billion in 2024, reversing a three-year decline but still well below the trillions that have been promised.
Why are economists sceptical about the trillion-dollar investment pledges?
The Times notes that some of the commitments were extracted from EU, Asian and Gulf partners seeking to appease the president over tariffs, and that investment deals can take years to close — so it will take time before the numbers are verifiable.
Źródła (4)
♻ Przedrukuj ten artykuł
Możesz bezpłatnie przedrukować ten artykuł — online lub w druku — na licencji Creative Commons, o ile podasz autora (World News No Spin) i zalinkujesz do oryginału.
- Podaj autora (Maciej Baniewicz) i World News No Spin.
- Zachowaj tekst bez zmian i dodaj link do oryginału.
- Nie sprzedawaj samego artykułu ani nie sugeruj, że Cię popieramy.
<h2><a href="https://globbrief.com/pl/news/2026-07-07-why-trumps-foreign-investment-promise-is-harder-to-deliver-than-he-claimed/">Dlaczego obietnica Trumpa o zagranicznych inwestycjach jest trudniejsza do zrealizowania, niż twierdził</a></h2> <p>Autor: <a href="https://globbrief.com/pl/news/2026-07-07-why-trumps-foreign-investment-promise-is-harder-to-deliver-than-he-claimed/">World News No Spin</a>. Oryginał opublikowano na <a href="https://globbrief.com/pl/news/2026-07-07-why-trumps-foreign-investment-promise-is-harder-to-deliver-than-he-claimed/">globbrief.com</a>.</p>
Newsletter — najważniejsze newsy bez ściemy
Skrót dnia prosto na maila. Bez spamu, jednym kliknięciem rezygnujesz.
Zapisując się, akceptujeszpolitykę prywatności.
Wesprzyj „bez ściemy”
Robimy newsy bez clickbaitu i bez ściemy. Jeśli to dla Ciebie wartość — możesz nas wesprzeć dobrowolną wpłatą. Dzięki!
Komentarze