W skrócie
Peruwiański sąd wyborczy potwierdza zwycięstwo Keiko Fujimori w wyborach prezydenckich po drugiej turze 7 czerwca, pokonując Roberto Sáncheza różnicą około 50 tys. głosów. Urząd obejmie 28 lipca.
Zwycięstwo Fujimori przywraca do prezydenckiego fotela przedstawicielkę najbardziej kontrowersyjnej dynastii politycznej Peru i utrwala twardą agendę bezpieczeństwa, a odmowa uznania wyniku przez jej rywala zapowiada natychmiastowy konflikt o legitymację rezultatu oraz o uprawnienia nowo odtworzonego Senatu.
Należy obserwować inaugurację Fujimori 28 lipca w święto niepodległości Peru, ewentualne wnioski w nowym Senacie wymierzone w jej prezydenturę oraz apelację Sáncheza do Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka.
Sąd wyborczy potwierdza zwycięstwo Fujimori
Peruwiański Narodowy Sąd Wyborczy (JNE) oficjalnie ogłosił w piątek prawicową kandydatkę Keiko Fujimori zwyciężczynią wyścigu prezydenckiego w kraju, ponad trzy tygodnie po drugiej turze głosowania z 7 czerwca. Ogłoszenie nastąpiło po publikacji ostatecznych wyników przez Krajowe Biuro Procesów Wyborczych, które wykazały, że Fujimori pokonała lewicowego kongresmana Roberto Sáncheza różnicą około 50 tys. głosów z niemal 18 milionów oddanych, według CNN i Associated Press. Fujimori otrzymała 9 223 000 głosów, czyli 50,135 proc. ważnych głosów, wobec 9 173 000 głosów (49,865 proc.) Sáncheza.
JNE jednocześnie odrzucił odwołanie złożone przez partię Sáncheza Razem dla Peru, która zarzucała nieprawidłowości w głosowaniu zagranicznym, podało CNN. Deklaracja sądu zakończyła liczenie trwające niemal cztery tygodnie w atmosferze wyzwań prawnych, protestów i oskarżeń o fałszerstwa ze strony obozu lewicowego.
Czwarta próba Fujimori kończy się sukcesem po wcześniejszych porażkach
Fujimori, lat 51, ubiegała się o prezydenturę Peru po raz czwarty, po nieudanych kampaniach w 2011, 2016 i 2021 roku. Jest najstarszą córką byłego prezydenta Alberto Fujimori, który został odsunięty od władzy w 2000 roku, a następnie skazany za łamanie praw człowieka i korupcję, zanim otrzymał kontrowersyjne ułaskawienie w 2023 roku, według CNN. Przemawiając w siedzibie swojej partii w dystrykcie San Borja w Limie po ogłoszeniu wyników, Fujimori powiedziała, że „dziś rozpoczyna się nowa era dla Peru – era odpowiedzialności, dialogu i konkretnych rezultatów, aby przywrócić zaufanie do naszych instytucji”, jak podał The Japan Times. W osobnym wpisie na X stwierdziła, że każdy dzień przejściowy będzie „okazją do słuchania, prowadzenia dialogu i dotarcia do startu nowego rządu w pełnej gotowości”, według Al Jazeery i CNN.
AP zwróciła uwagę, że druga tura 7 czerwca była zdominowana przez obawy wyborców wobec rosnącej przestępczości, zwłaszcza wymuszeń ze strony zorganizowanych grup przestępczych, oraz że Fujimori prowadziła kampanię pod hasłem walki z przestępczością za pomocą tak zwanej „żelaznej pięści”. W trakcie kampanii zobowiązała się do budowy czterech więzień i kolejnego, wzorowanego na salwadorskim Ośrodku Zatrzymań dla Terrorystów (CECOT), w którym więźniowie byliby zmuszani do pracy, a także do militaryzacji granic Peru i deportacji nielegalnych migrantów.
Sánchez odmawia uznania wyniku i przenosi spór za granicę
Sánchez, nacjonalistyczny kongresman i były minister w rządzie uwięzionego byłego prezydenta Pedro Castillo, odmówił uznania rządu Fujimori. Po publikacji ostatecznych wyników zarzucił nieprawidłowości w głosowaniu zagranicznym i zapowiedział, że odwoła się do Międzyamerykańskiej Komisji Praw Człowieka (IACHR), według CNN i Al Jazeery. Sánchez nie przedstawił publicznie dowodów fałszerstwa, wskazując zamiast tego na zmiany proceduralne w trakcie wyborów, w tym nową politykę łagodzącą wymagania dotyczące digitalizacji zagranicznych protokołów głosowania. Obserwatorzy wyborów cytowani przez Al Jazeerę stwierdzili, że jak dotąd nie pojawiły się żadne dowody nieprawidłowości w głosowaniu.
Korespondentka Al Jazeery Mariana Sanchez, relacjonująca z Limy, powiedziała, że choć Sánchez zdobył największy odsetek głosów w samym Peru, to głosy zagraniczne przechyliły szalę na stronę Fujimori. Ten sam raport zaznaczył, że Sánchez zapowiedział budowę „politycznego i społecznego frontu oporu” i może dążyć do zmobilizowania swojego elektoratu wokół działań zmierzających do impeachmentu po zaprzysiężeniu Fujimori.
Nowy Senat może stać się areną decydującą o wszystkim
Peruwiański Kongres przechodzi strukturalną zmianę, która dodaje kolejną zmienną do powyborczego konfliktu. Legislatura, dotychczas jednoizbowa Izba Deputowanych, odtworzy Senat rozwiązany za rządów Alberto Fujimori w latach 90. Nowo powstający Senat liczy 60 miejsc podzielonych między prawicową partię Fujimori Ludowa Siła, partię Sáncheza Razem dla Peru oraz ich sojuszników. Zgodnie z konstytucją Peru impeachment może być wszczęty na szerokich podstawach, w tym z powodu „niezdolności moralnej”, ale skuteczny wniosek wymaga głosów dwóch trzecich zarówno w Izbie Deputowanych, jak i w Senacie.
„Tak naprawdę stabilność w tym kraju zależy od Senatu, bo Senat będzie miał władzę impeachmentu rządu 40 głosami, a Senat jest podzielony na dwa obozy” – powiedziała Mariana Sanchez z Al Jazeery. To, czy nowa izba zdecyduje się wspierać Fujimori przez całą pięcioletnią kadencję, czy też przystąpi do jej usunięcia, ukształtuje trajektorię polityczną Peru na długo po inauguracji 28 lipca.
Fujimori jako dziewiąty prezydent Peru w ciągu dekady
Fujimori ma zostać zaprzysiężona 28 lipca, w święto niepodległości Peru, stając się dziewiątym prezydentem kraju w ciągu 10 lat – co jest wyznacznikiem chronicznej niestabilności, która wstrząsa peruwiańską polityką od upadku jej ojca. Będzie sprawować pięcioletnią kadencję u boku Luisa Fernando Galarrety jako wiceprezydenta oraz Miguela Ángela Torresa Moralesa jako drugiego wiceprezydenta, według CNN.
Associated Press ujęła ten wynik jako część szerszego regionalnego przesunięcia w kierunku rządów konserwatywnych, łącząc zwycięstwo Fujimori z wyborami Abelardo de la Esprielli w Kolumbii i José Antonio Kasta w Chile. Administracja Trumpa wsparła Fujimori, zauważyła AP, co jest spójne z jej poparciem dla prawicowych kandydatów w całej Ameryce Łacińskiej oraz z aprobatą dla coraz bardziej militarystycznego podejścia do bezpieczeństwa w regionie. Al Jazeera podała, że Fujimori zyskała również wsparcie innych prawicowych liderów w regionie, w tym argentyńskiego Javiera Mileia.
Głosowanie w kwietniu i droga do drugiej tury
Fujimori i Sánchez awansowali do drugiej tury 7 czerwca po pokonaniu 33 innych kandydatów w kwietniowych wyborach powszechnych – największym polu w historii Peru, według Al Jazeery i AP. Obie rundy cechowały się opóźnieniami w dystrybucji kart do głosowania i przeciągającym się liczeniem głosów, co skłoniło przedstawicieli różnych stron do oskarżeń o nieprawidłowości. Al Jazeera podała, że deklaracja JNE nie uciszyła natychmiast tych zarzutów – międzynarodowy apel Sáncheza i jego mowa o „froncie oporu” utrzymują spór o legitymację wyniku aktywny także poza peruwiańskimi instytucjami.
Co obserwować dalej
Trzy krótkoterminowe kamienie milowe prawdopodobnie zdecydują o trajektorii prezydentury Fujimori. Po pierwsze, inauguracja 28 lipca formalnie przekaże władzę i zweryfikuje, czy ruch Sáncheza przejdzie od retorycznego oporu do zorganizowanego blokowania. Po drugie, zwołanie odtworzonego Senatu pokaże, czy blok Fujimori zdoła zgromadzić superwiększości potrzebne do ochrony jej rządu, czy też siły opozycyjne zdołają się skonsolidować wokół działań impeachmentowych. Po trzecie, proces przed IACHR zainicjowany przez Sáncheza wyznaczy oś czasu i ton zewnętrznego wyzwania prawnego wobec wyniku, choć żaden peruwiański sąd nie znalazł dotąd dowodów uzasadniających jego unieważnienie.
Newsletter — najważniejsze newsy bez ściemy
Skrót dnia prosto na maila. Bez spamu, jednym kliknięciem rezygnujesz.
Zapisując się, akceptujeszpolitykę prywatności.
Wesprzyj „bez ściemy”
Robimy newsy bez clickbaitu i bez ściemy. Jeśli to dla Ciebie wartość — możesz nas wesprzeć dobrowolną wpłatą. Dzięki!
Komentarze